Deprecated: trim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /home5/dps/public_html/newdimension_vario_club/libraries/src/Document/HtmlDocument.php on line 470

Phone: +1 - 630 - 412 - 1998  Live chat available 9:00 AM - 8"00 PM CDT


Deprecated: trim(): Passing null to parameter #1 ($string) of type string is deprecated in /home5/dps/public_html/newdimension_vario_club/libraries/src/Document/HtmlDocument.php on line 470

Phone: +1 - 630 - 412 - 1998  Live chat available 9:00 AM - 8"00 PM CDT

Któregoś dnia przyszło to do mniNowy wymiar 06 03e w medytacji. Nie wiedziałem dlaczego, ale z czasem w kolejnych medytacjach rzeczy zaczęły się krystalizować. Nieraz wygląda to jak dojrzewanie jabłka. Tak właśnie dojrzewało we mnie zrozumienie “poziom trawy”.

Kiedy zerwiemy je za wcześnie jest kwaśne. Trzeba zatem mieć cierpliwość. To bardzo ważna cecha dla adepta rozwoju duchowego – haha! Sam śmieje się z tego sformułowania (“Adept Duchowy”).

Chyba zapożyczyłem to z jakiejś książki...

Używam czasem takich słów, ale nie bierz ich zbyt poważnie. Robię to tylko po to, aby jakoś odnieść się do tzw. “obiektów”, ale nie przywiązuję do samego sformułowania zbytniej ważności.

"Poziom Trawy" o którym pisze wcale nie jest pojęciem negatywnym. Nie oznacza to, że ktoś piszący lub mówiący z tego poziomu jest mniej przebudzony. To tylko punkt widzenia. To tak samo jak patrzenie i np. obserwowanie mrówki. Musimy zejść do "poziomu trawy" aby móc ją obserwować.

Z tego poziomu jednak nie zobaczymy, że mrówka mieszka w głębi ogromnej puszczy. Aby to zobaczyć, musimy wznieść się wysoko, wysoko ponad korony drzew. Z tego poziomu nie zobaczymy jednak, że mrówka żyje na planecie ziemia (zobaczymy tylko las). Aby to dostrzec, trzeba wznieść się w kosmos.

Na wysokości 60 km zobaczymy tylko fragment ziemi i aby uświadomić sobie ze jest to okrągła planeta musimy prawie przenieść się na księżyc.

Nawet tutaj jest jednak dylemat. Kiedy patrzysz na ziemie z poziomu księżyca widzisz tylko ok45%. Reszta jest czernią. Skąd zatem możemy wiedzieć, że ziemia jest okrągła ?

Otóż nie możemy eksperymentalnie tego doświadczyć. Możemy tylko obserwować fragmenty całości. Te fragmenty możemy złożyć w komputerze w całość i oglądać planetę jako kulę.

Żaden człowiek nie jest w stanie nigdy zobaczyć ziemi w całości (oczywiście poza obrazem komputerowym).

Czy wiesz, że tak samo żaden człowiek nigdy nie odkryje 100% prawd rządzących kosmosem, materią, ludzkim ciałem, To być może jest najważniejsza wiadomość twojego życia ! Kiedy, lata temu zagłębiałem się z fizykę, biologie, informatykę I spirytualizm nie zdawałem sobie z tego sprawy. Myślałem, że w końcu znajdę punkt jakiejś stabilności I będę wiedział przynajmniej 90% tego co chcę wiedzieć. Ohhh, ...jak bardzo się myliłem :-(. Odkrycie tego było jednak niesamowitą przygodą.

Podobny proces odbywa się w naszym umyśle. Umysł pracuje jak komputer. Zbiera cząstki informacji i składa je razem w jakiś obraz czy teorie. Ta teoria staje się potem naszą prawdą. Nie mamy uważności, że jest to tylko część prawdy albo wiele prawd złożonych w całość na podstawie wierzeń.

Tak więc ktoś patrzący z wysoka na mrówkę stwierdzi, że jest to kropka, punkt, inny siedzący na drzewie powie, że jest to owad, ten na trawie powie, że jest to mrówka, ale gdybyś zapytał o to np. maleńką bakterię, lub komórkę drożdży to odpowiedziałyby, że mrówka to ogromny potwór.

Każde z tych twierdzeń dla obserwatora jest prawdziwe. To dlatego wiele razy powiedziałem, że ludzkość ma tyle prawd ile jest żyjących ludzkich istot. Każda z tych prawd jest prawdziwa i autentyczna.

Kiedy coś badasz, oceniasz, konkludujesz - zadawaj sobie jak najczęściej pytanie:

"Z jakiego poziomu patrzę na obiekt czy zdarzenie" ?

Czasem nabranie dystansu do rzeczy pozwala nam całkiem inaczej ocenić sytuacje. Czy mrówka zastanawia się nad tym gdzie znajduje się kraniec galaktyki ? Czy ryba próbuje przeliczyć ile litrów wody znajduje się w oceanie ?

Ludzie uzależnili się od nadmiernego myślenia, analizowania. To jak nałóg ! Zapytaj kogoś ile czasu dziennie spędza na "bezmyślności" ?

Pomyśli ze już samo twoje pytanie jest idiotyczne - prawda. To tak jakby rozmawiać z alkoholikiem, który dziwi się, że jesteś kompletnym abstynentem.

Podaruj sobie zatem cisze. Podaruj sobie bezmyślność. Spędź codziennie, chociaż 15 min na nie robieniu niczego, niemyśleniu o niczym. Nie będziesz w stanie zatrzymać myśli, ale możesz je zwolnic, możesz przestać się nimi interesować. Pomyśl o myślach jak o liściach spadających z drzew jesienią. Spadają, widzisz je, ale nie przywiązujesz do tego uwagi.

Taki proces pozwoli ci się wyciszyć, uspokoić, zrelaksować i przede wszystkim nawiązywać kontakt z twoim wewnętrznym źródłem, z twoim JA. Jeśli do tego dołączysz jeszcze odpowiednią muzykę po kilku tygodniach (lub miesiącach - bo to zależy od tego gdzie znajduje się obecnie twój umysł) odnotujesz u siebie drastyczne zmiany. Ludzie będą cię pytać: co spowodowało, że tak się zmieniłeś. Co najważniejsze będą to zmiany pozytywne !

Piszę o tym, bo sam przechodziłem ten proces i myślę, że dla każdego wygląda podobnie, chociaż może trwać różnie.

NOTA:

----------

Włącz swoją ulubioną, spokojną muzykę./Usiądź na krześle i spójrz przez okno, albo w sufit. Zapomnij o wszystkim i skoncentruj się na muzyce, pozwól jej płynąc i nie przywiązuj uwagi do przechodzących myśli. Nie musi to być siedząca medytacja. Możesz siedzieć na ławce w parku i patrzeć na bawiące się dzieci w parku,... możesz siedzieć w samochodzie na parkingu,...cokolwiek.

Stan się na 10-15 min kompletnie bezmyślny (bezmyślna). Niech to będzie dla ciebie jak OKNO do innego świata !

Muzyka, którą polecam będzie ci w tym pomagać.

Autor: A. Klisiewicz

 

DYSKUSJA:

Monika Gusto - 3 dni myślałam o tym co właśnie ująłeś w komentarzu jako "poziom trawy" teraz czytam Twoje spojrzenie na to. Dalej jednak nie pojmuję, że porównałeś, ze Ci, co piją piwo mają poziom trawy A inni są lekko wyżej. Co to znaczy dla Ciebie? Pytam, bo sama mam proces, ze przyciągam rzeczy w prędkości bardzo szybkiej, materializują sie moje pragnienia te co skupię na nich uwagę, pojawia się w moim życiu to co chce świadomie. Ale lubię też usiąść, nie myśleć o niczym napisać się imbiru z wodą, czasem właśnie piwka, ale po prostu nie stawiać ograniczeń ciału, które wydostaje się z programów i które oswabadza się z więzów, gorzej mi wychodzi kłótnia ze sobą (nie rób tego bla) jestem na poziomie takim, jakim jestem. Biorę łyk czegoś skupiam się jak ciało to przyjmuje. Jednak zastanawia mnie gdzie Ty płyniesz, ze tak ocenianiem zatoczyłeś jakąś niewiadomą we mnie, ze aż 3 dni mi to się odzywa we mnie ten temat poziomu trawy:) Odpowie sie co ma się odpowiedzieć. Pozdrawiam serdecznie. ???????? Nie jestem pewna czy wyraziłam się zrozumiale;D

Arthur Klisiewicz - W piciu piwa nie ma nic złego, tak samo jak w wypiciu trucizny. Z "poziomu trawy" nie różni się to od picia wody. Jednak z poziomu (powiedzmy) korony drzewa wygląda to już inaczej. Piwo jak każdy alkohol zaburza energie (i to na długi czas). Oglądanie filmu (horroru) też ją zaburza, w bijatyka kibiców przeciwnych drużyn piłkarski robi to samo. Takę więc nie ma różnicy w tym. Jeśli natomiast piwo zamienisz na czystą źródlaną wodę, mecz na relaksującą muzykę, horror na wycieczkę w góry - to wtedy w wibracji twojego ciała jest kolosalna różnica. Twój umysł wpływa na ciało, ale tak samo ciało wpływa na umysł. Twoja wibracja wpływa na innych a ich wibracja wpływa na twoją. Zasada jest prosta - im niższe są twoje wibracje, tym mniej miłości, piękna i harmonii wokół ciebie. Masz wybór...

Monika Gusto - Arthur Klisiewicz czuje, ze tak jest. Dziękuję.!

Wiesław Ochocki - Więc.. Każdy z nas może zrobić sobie chwilę przerwy, ale w destrukcyjny sposób raczej robimy sobie większą krzywdę, więc zdajesz sobie sprawę, że nie o to chodzi. O co więc? - spytasz.

Krzysztof Wojciechowski - Część ludzi nawet nie pojmuje, że można o niczym nie myśleć. Siedzisz w bezruchu, ktoś pyta: "O czym myślisz". Odpowiadasz: "O niczym". A on na to: "Nie można o niczym nie myśleć, zawsze się o czymś myśli". Otóż nie zawsze...